Słowo ,, tęsknię..
Jak subtelnie brzmi
Czuję je w twoim oddechu
Uwierz mi
Gdyby to było
Tylko ciche marzenie
Uwierzę w nie
To niczym ocalenie
Mnie i mego ducha
Odkrywam się
Przed Tobą cała
Drżę i oczekuję
Namiętnych chwil
I nowego doznania
Czy zdążę być szczęśliwa
Czy to podróż z nikąd do nikąd
Wędruję jak niewidzialny ptak
Gdzie odpocząć… gdzie szukać schronienia
Jak dogonić stracony czas
Ocalić marzenia
Nie znam na nic odpowiedzi
Poczekam, wiem czas jak rzeka płynie
A jeśli minie całe życie
Czy sen utrwali me marzenie
Chcę poczuć jak piękny jest świat
Spisywać piękne wspomnienia
By nie zatracić wiary w ludzi
W ludzkie istnienia
Znaki na drodze
Dawała z siebie wszystko
co najlepsze
serce biło mocniej
na dźwięk jego kroków
czy nowa szansa wróciła
jak wyleczyć ją ze złudzeń
jak podążać za marzeniami
za znakami na drodze
Po co to wszystko
wystarczy może samotna noc
co tak naprawdę dzieje się w sercu
niebezpieczne jej myśli
układają się w zamknięty labirynt
jak stawi czoło nowym wyzwaniom
nowym dniom
Dlaczego chcę być z Tobą
może by czuć bicie Twego serca
może by wierzyć w każde Twoje słowo
może by rozumieć świat i śpiew ptaków
może by nie tracić nadziei
Nawet słyszę Twoje myśli
zaczynam nowe dni
mam nowe pomysły na życie
zatracę się w miłości
by poszybować w Twoje czułe serce
Życie to sen
zamieniam jego fabułę w miłość
niech oczy wpatrzone
w blask słońca
nigdy nie odwrócą
wzroku od wschodów
i zachodów
a światłość
niech będzie jak nadzieja
by przetrwać to życie
w sen piękne chwile zamienić
Nie odwracaj się…
Nie pozwól by ktoś
miał nad Tobą przewagę
by stał i uderzał wzrokiem
czasem wystarczy jedno spojrzenie
by zabić…
Chwile zbierają się w wieczność
czas nie stoi w miejscu
zastąpi Cię ktoś obcy
i dorówna Ci kroku
by zabić…
W labiryncie życia
wypatruj swego cienia
zdąża za tobą jak jutrzejszy dzień
zmiesza się w tłum
by zabić…
Ominąć ciemność…
Wiara czyni z człowieka istotę myślącą
i w pełni obolałą
Boli ciało niedostosowane
Boli umysł ponadczasowy
Myśli kłębią się w labiryncie życia
Jak dostosować serce do potrzeb
By widzieć przestrzeń i sedno chwili
By widzieć to co niepowtarzalne
Nie odkryte jeszcze
Słyszymy głosy wtopione w myślach
Omijamy przypadkowe postacie
Nieoczekiwanie ktoś podaje Ci rękę
A my i tak brniemy dalej w ciemność
Mój sen
Śniłam o głębokim uczuciu
I go mam
Śniłam o spojrzeniu głębokim
To nie żart
Byłam ponad wszystkim
Marzyłam
Aż dostałam się do bajki
Bajki kolorowej
Zobaczyłam w jego oczach
Piękną zorzę
I już niczego nie pragnę więcej
Chcę by to uczucie
Trwało jeszcze..
Serce podpowiada mi
Ciąg dalszy zdarzeń
Byłam niczym polny kwiat
Dziś jestem jak czerwona róża
Podążam za świtem
I srebrnym błyskiem
W jego oczach.
Gdy ogarnia nas smutek
cząstka naszego ,, ja ,, umiera
odchodzi jak zwiędły kwiat
Poszukujesz pozytywnej energii
przywołaj piękne wspomnienia
ważne spotkania, dawne miłości
Kieruj się drogą przeznaczenia
wróć do życia przepełniona
wiarą w dobro
w tajemnicę istnienia
Oddech jest cząstką ciebie
co jeszcze możesz zrobić
by odkryć samą siebie
poniedziałek, 22 marca 2010
Licznik odwiedzin: 121713
| « październik » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | ||||||
| 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 |
| 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Wszystko o miłości. Zapraszam do czytania moich wierszy..
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: